Nowa Zelandia – Wyspa Północna

Na początku października wybraliśmy się na niecałe trzy tygodnie do Nowej Zelandii. Od dawna znajdowała się na naszej podróżniczej liście marzeń, w związku z czym mieliśmy co do niej dość wysokie oczekiwania. I pomimo, że pogoda nas nie rozpieszczała i często padało, to bardzo nam się tam podobało!

Na Nową Zelandię składają się dwie główne wyspy – północna i południowa. Z jednej na drugą można się przedostać samolotem lub promem (Wellington – Picton, koszt za auto i dwie osoby to około 200 NZD). Wyspa północna kojarzona jest z gejzerami, gorącymi źródłami i wulkanami. Jest mocno pagórkowata i jaskrawo zielona. Wyspa południowa to z kolei głownie góry i lodowce.

IMG_7223
Wyspa północna
IMG_7807
Wyspa południowa

Wyspa południowa jest znacznie mniej zaludniona niż północna, mieszka na niej trochę ponad milion osób, podczas gdy w samym Auckland – największym mieście kraju, położonym na wyspie północnej, mieszka ponad 1 500 000 ludzi. Auckland jest też około 6 razy większe niż stolica kraju – Wellington. Co ciekawe, powierzchniowo Nową Zelandię porównać można do Wielkiej Brytanii, z tym, że Nową Zelandię zamieszkuje około 4,5 mln osób, a Wielką Brytanię około 66 mln, prawie 15 razy więcej.

Przez niską liczbę ludności, Nowa Zelandia wydaje się trochę dzika. Po drodze mijamy więcej owiec niż aut, które są tutaj nieodłącznym elementem krajobrazu (jest ich tu 6 razy więcej niż ludzi). Jest też nieskazitelnie czysto. Przy przylocie do kraju Kiwi obowiązują dość restrykcyjne zasady dotyczące wwożenia przedmiotów. Nie można na przykład wwieźć butów czy namiotu, na których jest ziemia, a także jedzenia.

IMG_8570

My naszą przygodę w Nowej Zelandii zaczęliśmy od wyspy północnej. Poniżej przedstawiamy kilka miejsc, które naszym zdaniem warto tam odwiedzić.

Auckland

Miasto wygasłych wulkanów. Jest ich tutaj około 50. Warto wspiąć się na jeden z nich i zobaczyć panoramę miasta z góry. Nie jesteśmy fanami zwiedzania miast, ale to wydało nam się przyjemne.

IMG_9088
Krater wygasłego wulkanu Mt Eden w centrum Auckland

Półwysep Coromandel

Nowa Zelandia już na początku naszego pobytu rozpieściła nas ładnymi widoczkami. Wybraliśmy się do położonej na plaży Cathedral Cove. Dostać się tam można kajakiem lub na nogach. Atrakcja jest darmowa jeśli zdecydujemy się tam dotrzeć pieszo. Spacer wiedzie przez malowniczą trasę i zajmuje około 30 minut w jedną stronę (2,5 km). Znajdujące się tam formacje skalne widziane z jaskini tworzą wspaniały widok.

IMG_7075

IMG_7116
Widok z Cathedral Cove

IMG_7168

IMG_7188
Jedna z plaż przy szlaku do Cathedral Cove

Około 10 min jazdy autem od Cathedral Cove znajduje się Hot Water Beach. Woda pod piaskiem na tej plaży jest gorąca, w związku z czym można wykopać sobie tam dziurę i cieszyć się własnym ‚basenem termalnym’. W pobliżu znajdziemy nawet wypożyczalnię szpadli 😀 My niestety nie skusiliśmy się, bo żeby wejść do tej gorącej wody, mimo wszystko trzeba się najpierw rozebrać, a pogoda była mocno średnia.

IMG_7072

Rotorua

Oprócz tego, że śmierdzi tu zepsutym jajkiem, to warto wpaść. Na każdym kroku znajdują się tu gorące źródła, czy to w płatnym rezerwacie, czy w publicznym parku w środku miasta. W okolicy znajduje się rezerwat termalny Wai-o-tapu, gdzie zobaczyć można gejzery i więcej gorących źródeł. Szczególnie ładnie prezentuje się kolorowe jeziorko Champagne Pool. Decydując się na wizytę w Wai-o-tapu, warto wybrać się tam stosunkowo wcześnie, żeby nie przegapić wybuchu gejzera. Gejzer Lady Knox wybucha codziennie o 10:30. Wstęp do rezerwatu kosztuje 35 NZD.

IMG_7274
Gejzer Lady Knox

IMG_7292

IMG_7323
Champagne Pool

IMG_7349

IMG_7388
Wioska maoryska

Hobbiton Movie Set

Niezliczona ilość jaskrawozielonych pagórków, pośród których ukryta jest wioska hobbitów z Władcy Pierścieni i Hobbita, robi naprawdę niesamowite wrażenie.

IMG_7538

Koszt biletu to 80NZD, w cenie jest dwugodzinne zwiedzanie plus piwo w Green Dragon Pub. Naszym zdaniem warto!

IMG_7491
Green Dragon Pub

Co ciekawe, po nakręceniu Władcy Pierścieni, plan ten został rozebrany. Jednak mnóstwo osób przyjeżdżało na farmę, gdzie znajdowała się filmowa wioska hobbitów, z prośbą o pokazanie tego miejsca. Zainteresowanie rosło, w związku z czym, gdy kilka lat później odbudowano plan filmowy przy okazji kręcenia Hobbita, postanowiono go nie burzyć i oficjalnie powstał Hobbiton Movie Set. Aby pokazać różnicę we wzroście pomiędzy ludźmi a hobbitami, na planie powstały dwa rodzaje domków – duże i małe. Sceny z aktorami grającymi hobbitów kręcone były przy dużych domkach, a z aktorami grającymi ludzi – przy małych.

IMG_7396
Duży domek hobbita
IMG_7465
Mały domek hobbita

IMG_7516

Wellington

Naszym zdaniem nie warto poświęcać za dużo czasu na zwiedzanie stolicy Nowej Zelandii, chyba że lubi się przesiadywać w barach, restauracjach czy kawiarniach – w Wellington ilość takich miejsc przypadających na mieszkańca jest ponoć największa na świecie. W innym przypadku zazwyczaj jest to tylko punkt przesiadkowy, gdyż wypływa stąd prom na południową wyspę. Podczas kilkugodzinnego pobytu można wybrać się na punkt widokowy Mount Victoria, z którego rozpościera się widok na miasto, okoliczne wzgórza i cieśninę Cook’a.

IMG_7542

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s